- 12osób na sali
- 1 dzieńi miejsca wyprzedane
- 60 + 60minut teorii i praktyki
- 5.0średnia ocen w ankiecie BPNT
Za mną szkolenie „AI dla menedżerów: od czatu do agenta AI” w Białostockim Parku Naukowo-Technologicznym. Zapisy otworzyliśmy rano, a miejsca wyprzedały się jeszcze tego samego dnia. Każdy przyszedł z laptopem i kontem Claude albo OpenAI. Nikt nie przyszedł tylko posłuchać.
Kto był na sali
To nie była sala pełna programistów. Przyszli ludzie, którzy na co dzień prowadzą badania, firmy i projekty, a agentów AI chcieli zobaczyć przy swojej pracy, nie na slajdzie.
- naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Białymstoku,
- właściciele kancelarii prawno-podatkowej,
- inżynier projektujący data center dla Microsoftu,
- dyrektor marketingu jednej z największych firm na Podlasiu,
- analityk internetowy pracujący dla firmy z USA.


60 minut teorii, 60 minut praktyki

Pierwsza godzina to fundament: czym agent różni się od czatu i z czego się składa. Sprowadzam to do jednego wzoru, który łatwo zapamiętać.
Model + cel + kontekst + narzędzia = agent.
Druga godzina to praca na własnych plikach. Zamiast wymyślonych przykładów każdy brał coś, co i tak musiał zrobić w tym tygodniu, i oddawał to agentowi. Dopiero wtedy widać różnicę: czat podpowiada, co zrobić, a agent po prostu to robi.
Co było w programie
- Od czatu do agenta
- Z czego składa się agent
- Agent a oprogramowanie
- Obsługa aplikacji: MCP, wtyczki, API
- Tips and tricks pracy z agentem
- Od polecenia do skilla i automatyzacji
- Budowa stron www i baz wiedzy z agentami
- Pokaz na żywo i ćwiczenie



Co usłyszałem po szkoleniu
Najbardziej cieszą mnie dwie wiadomości, które dostałem po zajęciach.
„Przeszedłem całe Google Umiejętności Jutra, i to dosyć rzetelnie. Dopiero u Ciebie zrozumiałem istotę agentów i różnicę między nimi a czatowaniem.”
„Dzisiaj już skorzystałem na tej wiedzy, bo aktualizowałem slajdy na zajęcia w szkole doktorskiej. Nie chciało mi się tego robić manualnie 🤣”
Bartek następnego dnia oddał agentowi aktualizację slajdów do szkoły doktorskiej. Dokładnie o to chodzi: wiedza, która zaczyna pracować od razu, a nie notatki, które czekają na „kiedyś”.

Ankieta BPNT: średnia 5.0
„Super mega warsztat, przyjdę ponownie, nawet jak będzie taki sam :)”
„Najmocniejsze: praktyczne zastosowanie. Nie było słabych stron.”
„Zadania były za łatwe”

Taki feedback też dostałem i biorę go dosłownie. Poszło lepiej, niż się spodziewałem, więc następnym razem podnoszę poprzeczkę: więcej pracy na własnych procesach uczestników, mniej gotowych ćwiczeń.
Podsumowanie w 10 slajdach
Ta sama historia w formie karuzeli, którą opublikowałem w social mediach.










Następny krok: cały dzień

Na sali był dyrektor marketingu jednej z największych firm na Podlasiu. Efekt: zaproszenie na całodniowe szkolenie dla jego zespołu. Dziękuję BPNT i wszystkim uczestnikom.
Chcesz takie szkolenie dla swojego zespołu? Umów krótką rozmowę, a dopasujemy program do procesów w Twojej firmie.